Sartre napisał(a):

(...)
Ja tam generalnie nic do Skorży nie mam, zresztą kredyt zaufania dawałem mu dłuuugo. Ale mam wrażenie, że Legia go przerosła, więc niech zajmie się jakimś mniejszym zespołem w ekstraklasie, gdzie będzie mógł popracować nad swoim warsztatem (np. w Amice! ). Młody jest, jeszcze się wyrobi.
|
"Troszkę go przerosła"
Chłopie, takiego komfortu pracy jaki ma w tym sezonie Skorża nie miał w tej lidze nikt od czasów pierwszego Kasperczaka w Wiśle (gdy dostał Majdana, Kłosa czy Kukiełkę). Spośród klubów w czołówce to Legia miała najwięcej czasu na przygotowanie transferów, a następnie na zgranie drużyny. Skorża był już de facto ugadany z Wami na miesiąc przed zakończeniem sezonu i konsultowano z nim wzmocnienia. A te były znaczące. Do tego w zimie dokupiono mu Hubnika. Nie było presji na dobry występ w europejskich pucharach, były za to wartościowe sparingi, m.in. z Arsenalem.
Gdyby Skorża wykonał to, co do niego należało, to przy przeciętnej formie Wisły i Amiki Legia w zasadzie już teraz mogłaby świętować MP. Tymczasem na 5 kolejek przed końcem ma ujemny bilans bramek, 11 porażek na koncie. Już teraz osiągnęła najgorszy wynik w ciągu ostatnich 20 lat. Farciarski PP jest w istocie waszym nieszczęściem, bo powstrzymuje decyzyjnych w klubie od gruntownej rewolucji w strukturach klubu, które są nieodzowne. To nie zawodników trzeba wywalić, w każdym razie nie wszystkich - a zarząd i trenera.
Nie można analizować osiągnięć Legii w sensie absolutnym (obecnie 3 miejsce w lidze, PP) - tylko w relatywnym. Porównując te osiągnięcia z poprzednimi latami i patrząc przez pryzmat nakładów, które poniesiono. Celem nr.1, absolutnie priorytetowym Legii na ten sezon było mistrzostwo. Jeśli go nie zdobędzie (na co szanse są coraz mniejsze, niemal iluzoryczne) - to Legia będzie największym przegranym tego sezonu. A Skorża poniesie wtedy tego konsekwencje.