Mareq napisał(a):

Bez czkowania
Natomiast nawiązując do meritum.
Chodzi o to , że banalne stwierdzenie? To akurat wiem , tak mnie jakoś wywiad(zresztą bardzo ciekawy) ze Stanisławem natchnął do banałów
Czy może nie podłapałem aronii ?
Jeżeli to drugie , to akurat Japonia przed II wojną i sowiecka Rosja są świetnymi przykładami przegranych o światowy(w tym pierwszym przypadku to raczej pacyficzny) prymat w konfrontacji z ,,światem wolnego człowieka'' , znaczy Ju Es Ej.
Nie twierdzę , że Chiny nie będą silne(już są) , ale jak dla mnie to nie oni są kandydatem do przejęcia(ktoś kiedyś będzie musiał) prymatu Stanów Zjednoczonych.
|
No to nie czkuje. Bez urazy.
Nie podłapałeś.
Rosja sowiecka przegrała z USA (ostatnio). Tyle tylko że kiedy nad Atlantykiem przebierali się za Indian żeby topić herbatę to Rosja już od ładnych paru lat była faktycznym mocarstwem. I tak przez ostatnich 300 lat (z krótkimi przerwami). A represyjność Rosji w porównaniu z represyjnością obecnych Chin to ....
A jeśli "świat wolnego człowieka" dominuje aż tak bardzo to niby dlaczego ktoś kiedyś będzie musiał przejąć prymat po USA? Czyżbyś nie wierzył w "koniec historii"?