Nie rajcujcie się tak Siwakowem. Pamiętacie gol Kryszałowicza z 40 metrów z Odrą? On strzelił tego gola, bo po przechwycie piłki nie miałby siły dobiegnąć z nią w pole karne

Podobnie było z Siwakowem, a i ogólna przydatność dla Wisły obu zawodników podobna
