Cytat:
Zbłaźnił , nie zbłaźnił 
Brawa dla was za stworzenie właśnie takiej atmosfery jaką opisał
Trenerzy przemijają a przyjaźń Wisły z Lechią trwa.
Nie zaważył pewnie delikatnego niuansu , że jeżeli już jakieś prztyczki(np gwizdy) zdarzały się dla waszych piłkarzy , to ze strony piknikowej trybuny.
|
Racja, że część prostej po prostu wygwizdała Pietrowskiego, co ja uważam za delikatnie mówiąc poroniony pomysł. Zagotowała się co niektórym głowa, szkoda że się zdarzyło, ale cóż, T29 też z tego słynie, że bardzo słabej gry nie toleruje. A Pietrowski rozgrywał bardzo słabe zawody. Nie on pierwszy, nie ostatni.
Po meczu kibice czekali na piłkarzy Lechii i Wisły aż podejdą do trybun, podeszli, pośpiewaliśmy - dla Wisły "lidera mamy" (i Małecki, jako jedyny słyszalny odkrzyknął "za chu** go nie oddamy!"), a dla piłkarzy Lechii "Czy wygrywasz czy nie", serwując mnóstwo braw obu drużynom.