Wyświetl pojedynczy post
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2438
Stary 08.05.2011, 08:20
Często oglądam ligę francuską. Tam jakby wręcz w programie meczowym wpisane są "wycieczki" do matek piłkarzy, obietnice szybkiego wysłania do lepszego świata, i inne tego typu przyśpiewki. Oczywiście dotyczy to tzw "wielkich klubów" z tradycjami typu Marsylia, PSG, Lyon itp. Niejednokrotnie obietnice są po ( albo i w trakcie meczu) realizowane. Podobnie jest we Włoszech, w Hiszpanii, w Niemczech.O Holandii szkoda wspominać bo "biją" innych pod tym względem na głowę. Dodatkowo ekscesy zdarzają się nawet w jakichś zapyziałych pipidówach - nie tylko w dużych miastach. Nie twierdzę, że latanie z tasakami to coś wspaniałego ale jest to powszechne w całej Europie. Tylko u nas dorabia się do tego dodatkową ideologię w mediach. Zresztą podobnie jest z antysemityzmem. Non stop się trąbi o tym jacy to Polacy są blee ale zapomina się o tym, że u nas są to głównie hasła a we Francji są to częściej czyny w postaci zdemolowanych cmentarzy, pobitych ludzi. Paradoksalnie nie robią tam tego Araby tylko jak najbardziej biali. Różnica najistotniejsza polega na tym , że tam najpierw łata się dziury na drogach a później zastanawia co zrobić z tego typu przypadkami. U nas dziur nie ma za co łatać bo 70% kasy zazwyczaj jest rozkradana ale zawsze można powalczyć z kibolami.

Panie dziki - miło mi, że wpadając do kraju widzisz postęp. Z perspektywy niewiele bogatszej Portugalii pewnie jest to jeszcze bardzie spektakularne. Natomiast masz prawo nie wiedzieć jak to wygląda od środka. Widzisz nową drogę ale nie wiesz pewnie, że 10 km zostało wybudowane w cenie 30 km w Niemczech a dodatkowo miesiąc po "oddaniu" nadchodzi pora remontu bo droga się sypie. Nie koniecznie zastanawiasz się pewnie również nad tym, że zapłaciłeś za większość produktów tyle co w Niemczech czy Francji ale większość obywateli dyma za w najlepszym przypadku 1/3 pensji Niemieckiej. Powiesz pewnie "nie da się dogonić z poziomem zarobków w tak krótkim czasie krajów bogatych". Zapytam: to dlaczego dało się dogonić z poziomem cen? Dlaczego paliwo kosztuje niewiele mniej niż "na zachodzie" jak cenę tego paliwa w 80% stanowią wszelkiego typu podatki/akcyzy? Bo trzeba budować kraj ? To czemu się go nie buduje tylko marnuje większość tych pieniędzy?

Dla Portugalii w dłuższej perspektywie Euro jawi się jako jeden z powodów problemów. Portugalia i tak ze swoim morzem jest w lepszej sytuacji niż Polska. Czy przeciętny kibic który obejrzy mecz w Gdańsku powróci za rok żeby się "wczasować" na niewątpliwie pięknej helskiej plaży? Nie sądzę - zapamięta tylko to że morze miało jakieś 16 stopni.
Po Euro w Polsce zostaną za duże stadiony i niedokończone inwestycje. Na budowę dróg po Euro przewidziane jest jakieś 15% środków które są wydatkowane na dzień dzisiejszy. Tylko żeby chociaż przed imprezą coś wybudowali od początku do końca. Ale nie - nawet jedyna autostrada która miała szanse przebiegać od granicy do granicy czyli A4 została spierolona i nie powstanie w całości wcześniej niż w 2015 czyli znając polskie realia nigdy albo w 2030.

PS dodatkowym problemem Polski jest to, że nieustająco robi wielkiego loda Brukseli. Dobry przykład Czechów czy nawet Słowaków - co mieli zabrać zabrali ale jak im chcą narzucić coś co im nie pasuje od razu pokazują wielkiego wała. My godzimy się na wszystkie chore pomysły ludzi dla których istnieje tylko jeden priorytet - nabić własną kasę i ustawić swoją rodzinę do końca świata. Przykład - choćby kwoty emisji co2. My zamykamy swoje zakłady po to, żeby za chwilę kupować dobra wyprodukowane przez równie nieekologiczne zakłady tyle, że np w Niemczech. Czy Słowacy pytali się kogoś o zdanie w sprawie budowy elektrowni atomowej? Nie bo co komu do nich. My już zastanawiamy się jak wytłumaczyć Niemcom sens naszej planowanej dopiero elektrowni.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 08.05.2011 o godz. 08:50.
Odpowiedz cytując