flamengista napisał(a):

Dokładnie. I tak trzeba się cieszyć, że była ściema z Euro to miasto jednak wydało pieniądze na budowę. Ciągnie się ona niemiłosiernie, są straszne niedoróbki - ale w końcu stadion powstanie. Może przy okazji wyeliminuje się największe niedoróbki.
W zasadzie już teraz mamy lepsze warunki, niż przed przeprowadzką do Sosnowca. Realistycznie na jesieni zostanie otwarta nowa-stara trybuna za bramkami od strony Reymonta. A zachodnia raczej na początek rundy wiosennej 2011/2012.
Problem w tym, że przeciętnego obywatela Krakowa budowa stadionu nie interesuje. W dodatku Majchrowski dostał kolejną kadencję, więc nie ma się co spieszyć. Kto wie, może czeka z otwarciem na nowe wybory samorządowe
Presja klubu? Najwyraźniej obecny stan jest klubowi na rękę. Inaczej jednak wywieraliby nacisk. Prawdopodobnie teraz za wynajem płacimy starą stawkę, więc się to opłaca. Nowej stawki za cały obiekt nie ma, bo ciągle nie wiadomo ile całość będzie kosztować. Klub i miasto najwyraźniej próbują grać na czas w negocjacjach, w nadziei że druga strona ustąpi. No i w wyniku tego impasu budowa się przeciąga, bo i nie ma się do czego spieszyć.
|
niby wszystko się zgadza, ale z biznesowego punktu wiedzenia nie rozumiem dlaczego wykonawca X woli pozostawiać Y ilość pracowników pracującym za Z stawkę w tempie ....A zamiast po prostu skończyć tę robotę i zająć się innym zleceniem skoro otrzymuje wynagrodzenie za wykonana pracę nie za ilość dni spędzonych na budowie?
trochę nielogiczne