Cytat:
|
Trenera ocenimy po sezonie. Na razie to Skorża zdobył następne trofeum, a my nic. Nie chce nawet myśleć o teoretycznie możliwym scenariuszu, że jutro tracimy pkt. z Lechią, potem z Lechem, dostajemy w tyłek w Warszawie i mistrzem zostaje Legia. Jak wtedy ocenilibyśmy Maskaanta?
|
Zależy od tego jakbyśmy zagrali w tych meczach. Jeżeli przegralibyśmy po indywidualnych błędach zawodników grając dobrą, szybką, pomysłową, kombinacyjną piłkę (chociażby momentami) to oceniłbym go w ten sam sposób - niech powyrzuca sobie niektórych piłkarzy, pościąga nowych, niech ma czas (vide Skorża w Legii) na poskładanie tych klocków i w kolejnym sezonie można by go rozliczać z wyników jako takich. Natomiast jeżeli gralibyśmy padakę to trzeba by bylo też spojrzeć na to które miejsce w tabelii zajęliśmy oraz inne okoliczności (kartki, kontuzje, skład jaki wychodził ...) i wtedy podjąć stosowną decyzję.
Nie ustosunkuje się do wypowiedzi innych bo wiadomo że każdy ma swoją opinię. Natomiast dla mnie
w tym sezonie wazniejsze od miejsca w tabeli jest gra oraz dobranie odpowiednich zawodników. Nieraz już przerabialiśmy "mistrza" a potem baty od chłopków z Azerbejdżanu. Osobiście wolałbym nawet gorsze miejsce w tabeli, ale stopniową, długotrwałą budowę solidnej, klasowej drużyny.
*Ze Skorży się śmieję tylko w "pewnym" zakresie, bo szanuję to co osiągnął z Wisłą oraz szanuje go jako trenera.
** Uprzedzając co niektórych - jasne że mistrzostwo, szczególnie jeśli nikt jego nie chce, ma swoją wartość. Prestiż, szansa na LM, kasa za dodatkowe mecze. I idealnym scenariuszem jest mistrz + przebudowa składu. Natomiast osobiście nie będę robił tragedii jeśli MP nie będzie w tym roku, jeśli będzie to oznaczało dalsze, spokojne budowanie składu z ogarniętym trenerem.