|
Pytaliście czy to Jagiellonia taka słaba, czy Widzew taki dobry w dzisiejszym meczu.
Oczywiście podstawowa sprawa to pierwsza bramka dla Widzewa, który mógł się cofnąć i grać z kontry. Jagiellonia przycisnęła wtedy i zagrażała bramce Widzewa, ale goście wyprowadzali za każdym razem groźne kontrataki. Po jednym z nich sam na sam wyszedł Sernas, ale z Sandomierski obronił i piłka wyszła na rzut rożny. Po rożnym piłkę ręką zagrał jeden z obrońców i karnego wykorzystał Sernas. 2min później po rzucie wolnym piłka trafiła do Grzelczaka ten odegrał do Sernasa i było już 0:3. Po tym golu gra Jagielloni "siadła". Warto też dodać, że obrona Jagi popełnia katastrofalne błędy. Wynik więc zasłużony.
"Nie dla ligi, nie dla mody, nie dla żadnego szpanu, nigdy nie zaliczaj nas do stada tych baranów..."
|