Nawet jak go nie wpusci na karte, to może przy wejściu pokazać, że ją ma i ma potwierdzenie nabycia biletu, a więc podstawa do wejścia na stadion jest bo co go obchodzi, że na kartę "się nie nabiło"
Jeśli nabija na kartę wejściówkę zdalnie, czyli zapamiętuje gdzieś w systemie np jej numer i przy bramkach sprawdza zgodność, to po co ją biorą przy kasach, może żeby pesel zczytac?