Problem polega na tym,że aby taki trener(Stevens) mógł coś osiągnąć w naszej lidze potrzebuje do tego dobrego materiału. To czym obecnie dysponuje Legia nie gwarantuje nic. Co najwyżej ligowe granie z piłką odskakującą na pół metra przy każdej próbie przyjęcia. Najpierw potrzeba sprowadzić dyrektora sportowego z prawdziwego zdarzenia, który potrafi wyszperać i podpisać dobrych grajków. U nas w kraju nie jest to takie oczywiste dlatego o tym wspominam. A w Legii trzeba wymienić tak naprawdę 3/4 składu. I tak, w zależności od zasobów kasy, potrwa taka budowa sezon,dwa i wtedy po tym okresie Stevens może coś budować i próbować o coś konkretnego grać.
Wszystko musi do siebie pasować,aby dobrze funkcjonowało. Oczywista oczywistość. Nie może być tak,że bardzo dobry trener,a takim w moim odczuciu jest Stevens, ma do dyspozycji miernych kopaczy. Co on niby z nimi miałby zdziałać? Bo dla mnie podpisanie umowy z takim trenerem to chęć walki o coś więcej niż PP i MP. Chyba,że Legia chce podpisać takiego trenera zostawiając obecnych kopaczy aby później udawać zdziwienie,że trener ok ale gra kiesik taka nie tego.
To co odwalili obrońcy Ruchu przy drugiej bramce to dla mnie nie zrozumiałe. Jak można tak nie kryć w polu karnym?