To jest akurat najmniej fortunne zdanie, natomiast reszta jest zaskakująco celna.
Generalnie rząd podjął fatalną decyzję dla... siebie. My sobie poradzimy. Natomiast na skutek walnięcia sobie z obrzyna w stopę, rząd stracił wielkie wsparcie medialne w walce z kibicami. Teraz już wszystko nie jest takie oczywiste Bin Staruch zszedł na drugi plan, a rząd się musi grubo tłumaczyć z ukarania Bogu ducha winnych ludzi. A dodatkowo pomijam przy tym jeszcze większą konsolidacje kibiców z różnych klubów. Ciekawe kolejki ligowe przed nami. Pewnie okrzyki, transparenty etc o podobnej treści będą pojawiać się w całej Polsce
