aby miec uzasadnione pretensje najpierw trzeba samemu zapytac siebie czy zrobilo sie wiecej niz druga strona...efekt ktory obserwujemy w duzej mierze jest wynikiem poteznych zaniedban ze strony klubu...wlodarze Wisly puscili inwstycje samopas a teraz mamy pretensje ze inwestor prowadzi inwestycje w taki sposob na jaki go stac

problem lezy u zrodla a teraz to juz sa tylko konsekwencje i proba ratowania sytuacji przez jedna i druga strone...nie wiem czemu sie tak wsciekacie...zanim wbili pierwsza lopate byly osoby ktore mowily zeby sie zastanowic...ale nie skad na hura robmy kupa mosci panowie...osobista satysfakcja jest taka ze nie wychodze na idiote...bedzie klopot finansowy z tym obiektem to nieuniknione, a ze Wisla zabezpieczy swoje interesy to do cale zabawy doloza wszyscy krakowianie...ot tak niech sie inni martwia o przedszkola, drogi rowerowe itp itd...nie ma dyskusji, nie ma analizy to i nie ma postepu takie prymitywne i myslenie i robienie...jakby te same pianiadze wydal prywatny podmiot to bysmy widzieli jaka jest roznica w dzialaniu.