GajowyDrwal napisał(a):

Za "zrobienie syfu w Bydgoszczy" nie można zamykać jakiegoś obiektu w Warszawie...
Co ma jedno do drugiego?
Jak mieszkaniec Krakowa rozbije się samochodem w Warszawie, to trzeba zamknąć rondo Mogilskie?
Gdzie tu jakikolwiek związek między finałem w Bydgoszczy a stadionem w Legii?
|
Przeczytałeś do końca co napisałem czy nie

Wojewoda zastosował po prostu dobrze znaną wszystkim maksymę "Dajcie człowieka, a znajdzie się i paragraf". Działania rządu rodem z głębokiego PRL-u, ale "kibice" swoim zachowaniem sami nadziali się na widelec. Rząd czekał na okazję i się doczekał, a powód jego zamknięcia to już inna historia. Zresztą sami legioniści na swoich stronach mówili, Tuskowi nie dawać żadnych pretekstów. Powód zamknięcia ze względów "bezpieczeństwa" zawsze mogą powołać się incydent ze "Staruchem", a w Lechu jeśli zamknęli im stadion to za incydent z szefem Wiary Lecha. Niby nic, bo przeprosiny były lecz punkt zaczepienia jest. Wiem, że incydent w Bydgoszczy nijak nie ma się do stadionów Legii czy Lecha, ale też trzeba być zupełnym ignorantem, aby zrobić coś takiego mimo wcześniejszej wiedzy, że jest "otwarty sezon polowania na kibiców", a zrobili to tylko dlatego by odwrócić uwagę od własnej nieudolności. Kozłem ofiarnym stali się Bogu ducha winni kibice w/w drużyn.