|
Ale przecież organizatorem meczu w Bydgoszczy był PZPN, a nie Legia z Amiką. Na boisko wpadli również ludzie z zakazami stadionowymi, nie mający wstępu na Łazienkowską.
Ciekawe, co ma zrobić taka Legia - kibice robią syf, a oni mają ponosić straty. Ciekawe, co mają zrobić ci co zapłacili setki złotych za karnet i nagle dowiadują się, że nie mogą iść na mecz.
Niestety po raz kolejny zagrywka pod publiczkę, a raczej sondaże wyborcze. Dokładnie jak w przypadku afery hazardowej, są to działania zupełnie niespójne, bezsensowne, doraźne i nielogiczne.
Ale przynajmniej dziennikarze odczepią się od rządu i nie zapytają: "co zamierza zrobić z kibolstwem w związku z nadchodzącym turniejem Euro 2012"?
Tak czy inaczej wypada podziękować osłom z Bydgoszczy, przez nich kilkadziesiąt tysięcy osób nie zobaczy obu meczy, a klub straci masę forsy.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|