Pero napisał(a):

Mnie wkurzzają taki sytuacje jak wczoraj. stoi za mną gościu w kolejce i obdzwania po kolei znajomych i pyta czy nie kupić im biletów. po czym każdemu po kolei omawia:
-no na Wisłe Bilety
-Z Lechem i Cracovią
-w przyszłą środe i sobote
-studenckie po 27 zł
no krew mnie po prostu zalewała. jak ktos się nie interesuje to po co na siłe namawiać.
|
Ale warto zabierać nowe osoby.
Zabrałem kiedyś kumpla, który w ogóle się sportem nie interesuje. W nic nie gra, niczego nie ogląda. Najpierw poszedł ze mną na kosza. Był zachwycony atmosferą. Zapytał się czy może iść na nogę kiedyś. No to zabrałem go na Ruch Chorzów. Spodobalo mu się, pomimo, że nie wie kto gra w Wiśle, jaka jest jej sytuacja w tabeli. Ale podoba mu się doping, atmosfera, ogólny klimat meczu. Był jeszcze na Jadze i na Lecha też go zabieram, a też nie wiedział kiedy, z kim, po ile bilety, jak Lech w tabeli. Nic. Ale kasa dla klubu jest. I pewnie jeszcze nie raz się zabierze. Karnetu nie kupi, ale te 4 - 5 mecze w sezonie zaliczy.