sayek89 napisał(a):

Tak czytam różne tematy na tym forum. Chodzi mi o to że pod czas meczu kto był na stadionie ten wie jak mocno, nie tyle padało, a dosłownie lało. Pod koniec meczu ulewa ustała i było w miarę ok.
Teraz sobie myślę - bo tak, grzmiało i błyskało się, czyli było groźnie. Do tego koszmarna ulewa. Czy sędzia miał prawo do przesunięcia spotkania powiedzmy o godzinę. Bo to nie były normalne warunki do grania.
No ale z drugiej strony media pewnie by się nie zgodziły i mecz na siłę musiał (został) rozegrany.
Ale to tylko moje dywagacje.
ps. Dla tych co nie mogli być wtedy na stadionie pokaz jak mocno lało - http://www.youtube.com/watch?v=tgli-s0FNzw
|
Kiedy mecz się zaczynał, to tak bardzo jeszcze nie lało (chyba, że mam coś nie tak z pamięcią). Dopiero później się rozpadało.
Przegraliśmy, bo graliśmy bez napastnika i obrony.