|
Czepianie się Starucha to jakaś patologia, przecież wszedł na mecz zgodnie z prawem, skoro nie miał zakazu na PP, to niby czemu miał siedzieć w Warszawie. Z jednej strony nawołują do przestrzegania restrykcyjnej ustawy o bezpieczeństwie, z drugiej chcą by to prawo łamać nie sprzedając biletu człowiekowi, który ma do jego nabycia pełne prawo.
A tak to niestety dzieje się to czego się spodziewałem - wielka nagonka medialna, której można byłoby uniknąć, gdyby część kibiców Lecha darowała sobie wjazd na bieżnię, wyrywanie krzesełek i rzucanie w porządkowych. Samo wjazd Legii na murawę pewnie jakoś rozszedł by się po kościach (choć kilku opuszczając ją musiało przyhoolsić), a tak to media spokojnie mogą kontynuować nagonkę o chuliganach dewastujących stadiony i atakujących kogo popadnie, a rząd ma pole do popisu w wymyślaniu coraz bardziej restrykcyjnych przepisów uderzających w kibiców.
kacpaw91 napisał(a): 
|
Lepiej odpaść z Levadią niż z Podbeskidziem w Pucharze Polski,
|
|