crazykaro napisał(a):

Ludzie zapewne idą na mecz po to żeby przezyc dreszczyk emocji możliwości dostania gumową kulą No to już wiemy po co ty chodzisz na mecze podwyższonego ryzyka ale tak jak pisałem jest to uogólnienie.
Bo i tak jest bezpieczniej niż było. Nowe większe stadiony. Widać że nie bierzesz pod uwagę tego ile osób mogłoby przyjść gdyby było spokojnie. Póki co nie ma się czym chwalić bo jak na razie sumaryczna frekwencja nie prezkroczyła jeszcze 100 000 na wszystkich stadionach
|
Acha to jak przekroczy 100 000 to wg. Ciebie będzie już bezpiecznie... albo nie... bedziesz pisał ze nie ma się czym chwalić, bo nie przekroczyła 200 000 300 000 itd. i dalej jest niebezpiecznie.
felipe napisał(a):

Nie przesadzaj. Krakowskie kluby codziennie tętnią życiem, "biedna" młodzież wydaje na byle imprezie po 50 zł od kopa. Potencjalnych kibiców jest mnóstwo. Owszem, kogo nie stać to nie stać, ale tak jest wszędzie. Nie demonizujmy jednak cen biletów - wejściówka na G to dwa piwa lub dwie paczki szlugów.
Na mecze Wisły przychodzi zaledwie 12 tys z innych powodów. Między innymi strachu.
|
I tu leży meritum tzn. mamy cienkich kibiców, którzy wolą fajki melanże i imprezy... Sam znam takich kilku.
To że ludzie sie boją to tylko ich wymówka bo oni nie są potencjalnymi kibicami
Zrozumcie to wychowujcie młodych to chodzić będą, na mecze nikt się nie boi chodzić, tylko się poprostu nie chce. Ci co tak mówią to piłka ich nie interesuje a już napewno jakiś klub... weźcie się postawcie w takiej sytuacji, kibicujecie zagorzale jakiemuś klubowi waszym marzeniem jest pójście na mecz na który srednio ogląda 15 tys znajomi opowiadają że jest super oglądacie filmy w necie... super... i boicie się? Totalny absurd!!
Jeszcze jedna rzecz... opinia publiczna na mecze nie chodzi... I nigdy nie pójdzie.