Kociewiak napisał(a):

|
Ja bym takiego dziennikarza zapytał skoro taki strach iść na stadion to dlaczego na tzw. "mecze podwyższonego ryzyka" czyli teoretycznie te najniebezpieczniejsze chodzi najwiecej ludzi? Ciekawe co by odpowiedział? Pewnie, że to bandyci z całej Polski na takie mecze chodza albo jeszcze coś lepszego.
|
Istotą problemu nie sa odpowiedzi na padające pytania ale fakt, że temat w ogóle poruszono. A poruszono (z typowym podkolorowaniem) po wydarzeniach w Bydgoszczy i tego nie zakwestionujesz.
Zrozum ponadto, że nikomu postronnemu (takiemu panowi X) nie chce się wczytywać w argumenty stron, nei chce się analizować filmików, nei chce się gdybać nad przyczynami tego że na Wisła - Cracovia jest 18 tysięcy, a na Wisła - Zagłębie 10 itp. Oni obraz stadionu czerpią gotowy z mediów, bo tak szybciej. Wiec wchodzi rzeczony pan X na onet czy gazetepeel, a tam o wandalach i troglodytach. Więc pan X myśli "nie pójdę na stadion, bo mnie pobiją lub dostanę krzesełkiem", a zapytany czy popiera zaostrzenie polityki wobec kibiców powie "tak, trzeba tępic hołotę, bo my normalni kibice nie możemy przyjść z dziećmi"...
I takich osób jest 90%. Chcąc nie chcąc oni decydują co sie dzieje. Opinie biora z mediów. Media żyją z wybryków. I koło sie zamyka.