serek.c2 napisał(a):

Nie podzielam Twojego zdania Ogryzek - mimo, że Legia ma tak dużo straconych bramek wcale nie uważam jej obrony za słabszą. To raczej nasze mega fuksy i indolencja strzelecka przeciwników spowodowały, że nasza statystyka w obronie wygląda całkiem nieźle.
Jak sobie pomyślę, że mamy dać prowadzić grę Lechii mając za bocznych obrońców Cikosa i Paljica to mogę z dużą pewnością stwierdzić, że punktów to my z Gdańska nie przywieziemy. Trzeba odsunąć grę jak najdalej od naszego pola karnego i prowadzić grę. To do tej pory dawało efekt (z Genkowem w składzie).
Inna sprawa, że jeśli jednak Bułgara zabraknie to rzeczywiście - nie ma co prowadzić gry bo i tak nikt nie wykorzysta jednego choćby z pięćdziesięciu dośrodkowań.
|
Tak samo myślał trener Maaskant przed meczem we Wrocławiu i z Górnikiem.
Właśnie prowadząc otwartą grę doprowadzimy do tego że często Cikos czy Paljić będą skazani na pojedynki 1 na 1 np. z Traore. Grając ostrożnie z tyłu Traore będzie musiał ograć Cikosa i Kirma/Jirsaka. A tu już mu będzie ciężej, bo jest podwajanie, asekuracja.
Czy sądzisz że poza tym ze my będziemy atakować to Lechia nie będzie mieć swoich sytuacji? Właśnie paradoksalnie dużo tracimy goli kiedy idzie szybki atak. Bo jak bronimy się "całym" zespołem i jesteśmy dobrze ustawieni to tracimy bramki po stałych fragmentach gry.