|
Paradoksalnie pomimo słabej obrony ja pozwoliłbym grać Lechii. Tak żeby powtórzył się scenariusz z meczu Lechia-Legia... ale w PP. Przecież Legia nie ma lepszej obrony od nas, a odpowiednia asekuracja i ostrożna gra z tyłu pozwoliła im nie stracić gola. Do tego jedna akcja Kucharczyka i było 0-1.
U nas rajd Meliksona, szarża Małeckiego i też może być 1-0.
Podsumowując - pomimo słabej obrony mam nadzieję że Maaskant nie będzie chciał głównie atakować. Lechia tak jak każdy polski zespół jest średnia kiedy to ona musi prowadzić grę. Owszem jak ktoś z nimi prowadzi otwartą grę to są w stanie zmiażdżyć każdego. Dlatego grajmy defensywnie i czekajmy na błędy Lechii.
Żadne oszołomskie szturmy!
Przynajmniej ja bym to tak rozegrał. Bo po raz kolejny testowanie ataku pozycyjnego który daje gówno mija się z celem.
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 03.05.2011 o godz. 12:03.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|