Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#85
Stary 03.05.2011, 11:41
koniak napisał(a):Wyświetl post
Faktycznie brak Genkova daje się we znaki, ale głównie dlatego, że pod jego nieobecność gramy nadal tą samą taktyką, którą bym nazwał "na Genkova" - czyli po prostu masa dośrodkowań, po których nie ma kto walczyć o piłkę.
Z drugiej strony, to ze Genkov złapał formę nie oznacza, że z Górnikiem byśmy wygrali, bo ogólnie w meczu byliśmy słabsi. Bardziej prawdopodobne, że jego obecność w meczu ze Śląskiem przyniosłaby nam wymierną korzyść.

Przed meczem z Górnikiem pisałem, że tamten mecz pokaże w jakiej na prawdę formie jesteśmy. Teraz jednak jestem zdania, że dopiero mecz z Lechią ( o ile zagra Genkov) da nam odpowiedź na to, gdzie jesteśmy i czy Wisła jest w stanie zdobyć mistrzostwo.

Zgadzam się z tą taktyką na Genkova, którą cały czas gramy mimo tego, że jego nie ma. Daje się to zauważyć szczególnie teraz, dośrodkowania zarówno z prawej jak i lewej strony, stwarzały jakieś zagrożenie kiedy był Genkov - zgranie przez niego piłki, strzał, czy też po prostu większe skupienie obrony na jego osobie i więcej luzu dla zamykających akcję skrzydłowych.

Zauważmy, że w meczu ze Śląskiem oraz Górnikiem te dośrodkowania - nie miały adresata, ba nie miał nawet kto tych akcji zamykać na bokach pomocy, przykłady można by mnożyć kiedy to piłka przelatywała z jednego skrzydła na drugie a tam nie było ( Małeckiego czy tez Kirma) aby tą akcję zamknąć.

Obaj skrzydłowi gdy dośrodkowanie było z przeciwnej strony wchodzi w środek pola karnego ( powiem szczerze nie wiem jakie założenia przekazał Maaskant swoim zawodnikom, jak grać kiedy nie było Genkova) ale jeżeli takie aby skrzydłowi wchodzi w pole karne to automatycznie Palijć czy też Cikos ( zmiennika nie wymienię) powinni te akcje zamykać, lub przynajmniej ponowić dośrodkowanie.


Wspominałem, już o tym, że o ile w pomocy mamy pole manewru ( przy okazji z meczu z GKS-em) to w ataku takie pola nie ma, ponieważ Żuraw to nie to samo co 5 lat temu a Rios nie przekonuje jak widać trenera.
Manewr z Małeckim an szpicy nie wypalił, z Żurawskim też, aż boję się zapytać kto będzie kolejny jeżeli nie daj Boże Genkov nie wróci.

PS. Oczywiście nie twierdzę w 100% że jeżeli Bułgar zagrałby w sobotę to rozjechalibyśmy Zabrze aż miło, uważam jednak, że znacznie zwiększylibyśmy swoje szansę na zwycięstwo w tym meczu, bo organizacja gry byłaby trochę inna ( miałby kto główki wygrywać, ściągać obronę itp)
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując