serek.c2 napisał(a):

Jak zauważył wolfy - przewagę podarowali nam rywale. I co najgorsze nawet tego nie potrafimy wykorzystać... Użyłem słowa "frajerzy" bo przypomniało mi się jak kiedyś Maciek Szczęsny grając w Wiśle użył takiego sformułowania: "będziemy frajerami jak nie zdobędziemy mistrzostwa". Jak ulał pasuje do obecnej sytuacji.
I małe sprostowanie - swoją drużynę wspieram kiedy tylko mogę, nie tylko w Krakowie. Nie będę jednak całował po tyłkach grupy słabych piłkarzy po kolejnym marnym występie. I nie jest to drugi słaby mecz jak sugerujesz - takich kwiatków w tej tylko rundzie było więcej... Podczas meczu pomagam, po meczu mogę wyrazić swoje niezadowolenie.
Troszkę chyba nie zrozumiałeś o czym piszę - ja nie mam nic przeciwko wspieraniu zespołu w trudnych chwilach. Sam dopinguję cały mecz z całych sił. Co innego jednak doping podczas meczu a co innego "ślepe" śpiewanie po żałosnych meczach "czy wygrywasz czy nie..." w stronę piłkarzy. Kocham to ja Wisłę a nie bandę najemników, którzy zbiorą dupę z Krakowa przy najbliższej opłacalnej okazji. Oni mają grać, bo biorą za to ciężkie pieniądze.
|
Ostra polemika ... a na końcu okazuje się że myślimy bardzo podobnie.

Tzn. krytyka po meczach zwłaszcza takich jak ostatnio bardzo wskazana .. tylko nie popadajmy w tzw krytykę totalną. Ja uważam , że jesteśmy 1 może 2 kroki do przodu w stosunku do poprzednich paru lat .....
O frajerstwie można będzie mówić jeśli stracimy mistrzostwo w skutek braku zaangażowania, odpuszczenia jakiegoś meczu itp .... Póki co nie widzę tego problemu.
Brakuje kilku rzeczy (piłkarzy) ale to nie chodzi o zaangażowanie.
Co do "najemników" - też mi się to nie podoba ale pewnie mamy " takie czasy" ....