Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12659
Stary 03.05.2011, 09:38
Vinci napisał(a):Wyświetl post
Swoją drogą sporo ważnych wydarzeń (lub jak kto woli spektakularnych/medialnych) nam się skumulowało w ostatnich dniach:

- ślub pary królewskiej w Anglii
- beatyfikacja JPII
- Zabicie bin Ladena
i jak kto woli jeszcze śmierć syna Kadafiego.

Sypnęło niusami...nie ma co

Może komuś się to wydać wariactwem, ale mnie całe to zabicie Osamy śmierdzi na kilometr. Może nie sam fakt, bo dlaczego by go mieli amerykańce nie znaleźć i nie zastrzelić, ale właśnie moment. Gdyby nie to w poniedziałek głównym światowym newsem byłaby beatyfikacja papieża, który popularnością takiego Obamę wyprzedzał o kilka długości. Mało tego to nie była pompowana medialna popularność, ale autentyczne zainteresowanie ludzi na całym tym fałszywym świecie. A co się stało w niedzielę? Od tego dnia zgodnie z doktryną KK do naszego papieża można się modlić jak do np. św Franciszka i mieć nadzieję ze prośby zostaną wysłuchane przez Boga. Taka informacja gdyby dotarła szeroko do ludzi mogłaby wiele zmienić w globalnej świadomości i skutkować nieprzewidywalnym dla obecnego establishmentu. Nie ma co przesadzać ale JPII może stać się czynnikiem jednoczącym dla całej ludzkości, a to się co poniektórym nie podoba. Nie muszę chyba pokazywać palcem o kim mówię. Wrzutą o Osamie odwracają uwagę, ale są za krótcy i mam nadzieję że jeszcze im się to odbije czkawką.

AS82 napisał(a):Wyświetl post
No widzisz . U nas sami biali ,ale połowa to "prawdziwi patryjoci" ,odbierajacy drugiej połowie prawa do patriotyzmu
Prawo do patriotyzmu? Co przez to rozumiesz? Nie wystarczy powiedzieć "jestem patriotą" żeby nim być. Trzeba jeszcze zachowywać się jak patriota czyli np. nie reagować alergicznie na krzyż i Polskość.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 03.05.2011 o godz. 09:53.
Hej Nasz TS !!