Dobrze by było, gdyby faktycznie na ten mecz wrócił Genkov, żeby miał kto w końcu bramki strzelać. Nie wiadomo jaka będzie sytuacja z Cikoszem, który jest nam niesamowicie potrzebny w tym spotkaniu. Nie chcę więcej oglądać Branco, którego zawodnicy Górnika przechodzili niczym pachołek na treningu. Potrzebujemy gościa, który walczy i pociągnie grę do przodu, tak jak dzieje się w przypadku Słowaka.
Co do samego meczu - powinniśmy ograniczyć próby wejścia z piłką do bramki, trzeba nam strzałów z dystansu, trochę mniej klepania, a więcej myślenia. Wierzę, że będzie dobrze. Obyśmy, choć w połowie, powtórzyli wynik ze spotkania na R22 jesienią.
Maaskant popełnia błędy, ale zauważyłem, że z meczu na mecz próbuje je wyeliminować. Gość potrafi dostrzec mankamenty w grze zespołu i oby zdołał to zrobić tym razem. Jeśli wygramy z Lechią, to dostaną motywacyjnego "kopa" na serię najcięższych meczów (a w zasadzie najbardziej prestiżowych) z Lechem, Legią i Cracovią (o Polonii Warszawa nie wspominając).
STARY WIŚLAK napisał(a):

|
Największym zagrożeniem możemy być sami sobie.
|
Paradoksalnie tak właśnie jest...