Pozwoliłem sobie na legia.net popełnić analizę terminarzy kolejki, to i tu wrzucę

To było w komentarzu do tego, że Śląsk ma super-terminarz, dlatego też dopisuję jeszcze Śląsk na początek

Gwiazdką oznaczone trudniejsze mecze dla ocenianej drużyny.
Śląsk
Polonia B (D)
Zagłebie (W)
Bełchatów (D)
Górnik (W)
Ruch (W)
Arka (D)
Śląsk nie ma ani jednego już trudnego meczu do końca sezonu, co generalnie oznacza, że z zespołów goniących... ma największe szanse na MP

Oczywiście - zakładając wpadki Wisły, a o tym za chwilę. Na upartego można powiedzieć, że Górnik może być dla nich jakąś tam przeszkodą, ale reszta to są mecze, które obiektywnie powinni wygrać bez problemu. Wcale nie jakoś super-hurra-optymistycznie licząc mogą zdobyć z 15 punktów, kończąc sezon z 51 (albo po prostu zgarnąć komplet, a co, i skończyć sezon z 54). Inna sprawa, że Śląsk wprawdzie nie przegrywa (z wyjątkiem wpadki z Koroną), ale nie ma jakiegoś wielkiego pędu na wygrywanie.
Wisła
Czarny scenariusz dla Wisły nie jest wykluczony, choć oczywiście raczej mało prawdopodobny. Terminarz Wisły do końca kolejki jest przynajmniej trudny:
Lechia (W)*
Lech (D)*
Cracovia (D)*
Legia (W)*
Zagłębie (W)
Polonia W (D) *(?)
Gwiazdką oznaczone mecze, w których porażka nie byłaby czymś nieprawdopodobnym (a przynajmniej - nie byłaby tak zaskakująca, jak porażka z Górnikiem). Zagłębie raczej już do tego czasu o nic nie będzie grało i to w zasadzie zamyka liczbę meczów, które na bank będą do "pyknięcia". Trudno powiedzieć, czy Dysko w ostatniej kolejce będzie jeszcze miało szanse na puchary, raczej nie, ale cholera ich wie. Do strefy pucharowej Dysko brakuje 3 punktów, ale terminarz mają trudny (Cracovia (jeszcze walcząca), Jaga, Lechia, Ruch, GKS, Wisła), tak więc w kontekście Wisły - może to być już nieco luźniejszy mecz (choć mimo wszystko z nadal niezłą drużyną i normalnym, choć nieco skorumpowanym, trenerem). W każdym razie Wisłę czekają 4 mecze pod bardzo dużym ciśnieniem, z których preludium w postaci meczu z Lechią będzie tylko przygrywką. Żeby Wisła miała spokój jeżeli chodzi o MP, powinna wygrać 3 z tych 4. Niewykluczona jest z drugiej strony porażka we wszystkich (lub w 3 z 4), co oznaczałoby że każdy z pretendentów wchodzi do gry o MP (i to jest też ten kontekst, w którym największą szansę na MP miałby Śląsk). Tak czy siak, 2 zwycięstwa w najbliższych 4 meczach to plan minimum, który raczej powinien wystarczyć na MP, bo wtedy jako realna konkurencja zostaje tylko Jaga, oczywiście zakładając że Wisła w dwóch ostatnich meczach się idiotycznie nie potknie.
Jagiellonia
Pierwszym pretendentem jest Jagiellonia i u nich wszystko się powinno wyjaśnić w przeciągu najbliższych trzech kolejek:
Widzew (D)
Polonia W (W)*
Legia (D)*
Korona (D)
Cracovia (W)
Ruch (D)
Jak już przejdą pierwsze trzy mecze, dalej powinno być z górki. Do tego czasu żadna z drużyn już nie powinna grać o nic - Korona już pewnie zapewni sobie utrzymanie, Cracovia już wtedy raczej będzie miała pewność że spadnie, Ruch w ostatniej kolejce raczej będzie w jakichś bezpiecznych rejonach dolnej części tabeli i nie będzie grał o nic zupełnie. Generalnie, wyzwanie jakie przed nimi stoi nie jest jakoś szczególnie niewyobrażalne, chociaż ostatnie kilka meczów Jagi pokazuje, że stać ich na każdą wpadkę. W przypadku katastrofy Wisły mają najlepszą pozycję wyjściową do MP i 5 punktów przewagi nad najgroźniejszym w tym kontekście Śląskiem, ale ich gra ostatnio nie zachwyca, a mają w przeciwieństwie do Śląska dwa bardzo groźne mecze - które mogą roztopić ich pięciopunktową przewagę.
Lechia
W grze liczy się jeszcze Lechia, ale oni grają potwornie średnio, a terminarz mają raczej trudny:
Wisła (D)*
Korona (W)
Polonia W (D)*
Lech (D)*
Widzew (W)
Zagłębie L (D)
Cztery najbliższe mecze tutaj determinują ich byt pucharowy i, przynajmniej na poziomie teoretycznym, każda wpadka poza (powiedzmy) jedną, powinna dla nich oznaczać koniec marzeń o pucharach. Oczywiście liga jest taka w tym roku, że Lechia równie dobrze może dostać się do pucharów wygrywając już tylko dwa mecze, ale generalnie biorąc pod uwagę terminarz, łatwo mieć nie będą. Większa jest szansa, że to ich będą wyprzedzać w pretendenci do strefy pucharowej. Dla MP Wisły raczej zagrożenia już stanowić nie powinna.
Legia
Na tym tle, terminarz Legii wygląda niewiele trudniej od Śląska, porównywalnie do Jagi:
Korona (D)
Górnik (W)
Jagiellonia (W)*
Wisła (D)*
Arka (W)
Polonia B (D)
Obecnie na 6 meczów wyzwaniem powinny być 2 mecze, bo Korona gra słabiutko ostatnio. Górnik to niewiadoma, ale na poziomie teoretycznym traktuję go jako mecz do wygrania. Oczywiście obiektywna ocena sobie, a wyniki sobie - wiadomo jak ułożyły się mecze, które Legia powinna była wygrać z palcem w dupie - Zagłębie, Ruch, Bełchatów... Trudno coś w tym przypadku wyrokować - spaść nie spadniemy i to w zasadzie tyle, co można powiedzieć ze stuprocentową pewnością. Szansa na MP jest jeszcze matematyczna, ale do tego potrzeba zbyt wielu czynników - obok katastrofy Wisły, wygrać wszystko do końca (hah!), Lechia i Śląsk musiałyby po drodze zaliczyć przynajmniej jedną porażkę, Jagiellonia 2 itd. Natomiast puchary są w Legijnym zasięgu i ligę jeszcze da się zakończyć tylko bardzo słabo, ale bez tragedii (na 3 miejscu - zupełnie realnie, na 2 miejscu - nie bez szans (patrz: Jaga). No ale to tak mówiąc jako Legionista. Obiektywnie? Z terminarzy wypada 4 miejsce - bo Wisła jest realnie niedoganialna, Śląsk ma super-łatwy terminarz, a Jagiellonia 6 punktów przewagi, a cała czołówka poza Jagą ma w meczach bezpośrednich przewagę. Do tego doliczyć kretyńskie wpadki po drodze, typu porażka w ostatniej kolejce z Polonią Bytom albo coś równie typowego dla naszego tegorocznego sezonu.
Lech
Z drużyn które są za plecami Legii najłatwiej będzie miał Lech:
Górnik (D)
Wisła (W)*
Ruch (D)
Lechia (D)*
Polonia B (W)
Korona (D)
Lechowi do Pucharów brakuje raptem trzech punktów, a terminarz ma lepszy od wszystkich poza Śląskiem. Prawdę mówiąc, zdziwiłbym się gdyby nie wyciągnęli z najbliższych 6 meczów przynajmniej 12 punktów, a że grają jeszcze z bezpośrednim (chociaż raczej lichym) pretendentem do strefy pucharowej (Lechia), to jest szansa że wbrew wszystkiemu się jednak do tych Pucharów doczłapią. Wszystko to oczywiście wyłącznie na papierze - bo Lecha leją wszyscy tak jak Legię, chociaż Lecha rzadziej niż Legię biją frajerzy. Zamiast martwić się meczem z Wisłą, Lech powinien przede wszystkim martwić się meczami z Górnikiem i Ruchem, bo to są idealne drużyny do podstawienia Lechowi nogi i wybicia im z głowy pucharów (solidna gra w defensywie + niezłe kontry i nagle się okazuje, że Lech nie ma już czego szukać w lidze).
Dysco
Na Legia.net mi się nie chciało ich oceniać, no ale mimo wszystko wypada, tak więc krótko:
Cracovia (W)*
Jagiellonia (D)*
Lechia (W)*
Ruch (W)
GKS (D)
Wisła (W)*
Terminarz mają morderczy. Cracovia jeszcze gra o utrzymanie, Jagiellonia jeszcze gra o MP, Lechia jeszcze gra o Puchary. Potem chwila przerwy (Ruch i GKS, które już będą przechodziły koło meczów raczej) i na koniec gra z Wisłą, która nadal może nie mieć 100% pewności, że wygrała MP, a nawet jeżeli już będzie miała tę pewność - za darmo punktów rozdawać raczej nie będzie. Do pucharów wprawdzie brakuje tylko 3 punktów, ale biorąc pod uwagę terminarz Dysco oraz innych drużyn, faworytem do pucharów zdecydowanie nie są.
Górnik
Trzeci z ciekawych zespółów zza pleców Legii - Górnik - jest właśnie w trakcie serii śmierci, z której pierwsze starcie zakończył zwycięsko (z Wisłą). Za chwilę grają z Lechem, potem z Legią. Teoretycznie pozytywna weryfikacja w serii śmierci może oznaczać dla nich naprawdę niemałą szansę na puchary:
Lech (W)*
Legia (D)*
Polonia B (W)
Śląsk (D)*
Korona (W)
Widzew (D)
Inna sprawa jest taka, że Górnik może równie dobrze wygrać z każdym, jak i przegrać z każdym. Bądź tu mądry i wyrokuj... raczej jednak na puchary porywać się nie będą - i oby! Zabrze ma problemy z kasą, przed pucharami raczej się nie wzmocnią, kompromitacja raczej pewna. No ale może im wyjść to niechcący - wygrają z Lechem, wygrają z Legią i nagle ups? Trzeba będzie przegrywać na siłę z Polonią Bytom czy Koroną, bo Śląsk może nie wystarczyć
Ruchu i GKSu raczej nie biorę pod uwagę w walce o puchary - mimo ich pozycji. I tak naciągany jest w sumie udział w tej walce Górnika, ale Ruch czy GKS - no to już byłby żart. Chociaż z drugiej strony liga jest w tym roku taka... Tak czy siak, wszystkie powyższe komentarze mogą być zupełnie z czapy, bo zaraz się okaże że np. serię 6 zwycięstw zaliczy Zagłębie Lubin i będzie wszystkim głupio. Ech.