Markus napisał(a):

Ty się o moją obecność na treningach nie martw, bój się raczej o sens i wartość swoich wypowiedzi, bo niektórzy zaczynają obstawiać, czy to już dno, czy jeszcze gorzej.
I wytłumacz, jak można dać zespołowi w ofensywie jeszcze mniej niż NIC, które dał taki Żurawski, czy Sivakov? Obojętnie w jakiej formie nie byłby dziś Garguła, nie mógłby dać drużynie jeszcze mniej niż owo nic. Mógłby jedynie najwyżej zagrać lepiej.
Logika też nie jest Twoim sprzymierzeńcem.
|
hehehe, jeśli z moją logiką jest coś nie tak, to ciekawe co z logiką ludzi, którzy na mnie najeżdżali, gdy stwierdziłem, że przewaga 8 pkt nad Jagą to nie wiele, bo wcale nie gramy nic wielkiego :]
Co do obecności Żurawia, to nie wiem co mam Ci tu tłumaczyć, ktoś musiał zagrać w ataku, a że mamy napastnika w liczbie sztuk 1, to wybór nie był chyba trudny. Rios to 'nie wiadomo co', więc nawet mi nie wmawiaj, że jest napastnikiem, co prawda wypadł lepiej w tych 10 minutach niż Żuraw, ale:
1.) było po meczu i Górnik miał wyjebane
2.) 90% stadionu zagrało by lepiej od Maćka
Siwakow był natomiast odpowiedzią na dziurę w środku pola, która powstała, gdy Jirsak nam siadł i sunęła akcja za akcją. Zresztą nie wiem, kogo innego tam można było wstawić (heh, ciekaw jestem, co byś pisał, gdyby jednak Białorusin trafił główką, wtedy zapewne byłoby znakomity nos trenerski Maaskanta

).
Rozumiem, że patrzycie na Gargułę przez pryzmat byłego reprezentanta Polski, ale fakty są takie, że on w kadrze już nie zagra. A teraz jego dyspozycja jest tragiczna. Naprawdę.
Cytat:
|
Ale już w meczu ze Śląskiem jego zmiana była jedyną udaną Maaskanta. Biegał i walczył.
|
Po prostu genialnie, wszedł na 10 minut, pobiegał i już udana zmiana, nie bądź śmieszny.
Cytat:
|
Nie grał kompletnie nic, ale Garguła > Boukhari
|
Chyba tylko w tej chwili, gdy Nourdin jest kontuzjowany...