Ogólnie bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu, poza Chavezem i Pareiko, którzy zagrali dobrze, reszta albo bezbarwnie, a niektórzy wręcz katastrofalnie. Do tego jak zobaczyłem, że Maaskant wpuszcza Siwakowa, to się nieco w....iłem. Drużyna przegrywa u siebie a ten wpuszcze defensywnego pomocnika

? WTF? Gdyby to był nie wiem Roy Keane, Makalele, czy Vieira ale ten drewniak? On ma jakieś kwity na granie czy o co chodzi? Do tego jeszcze od pewnego momentu praktycznie przez cały czas zamiast dopingu słychać było zagłuszającego wszystko zaśpiewajłę ryczącego przez głośniki :/ Masakra.