|
Derby Trójmiasta bardzo przypominały nasze poprzednie derby. Umówmy się - Lechia zagrała padakę, jak my wtedy. Arka zagrała z zębem, szalenie ambitnie. W każdą akcję włożyli mnóstwo serca i zdrowia. Biegali jak szaleni, co chwila wślizg. Do tego nie bali się atakować. Podobnie jak Pasy na jesieni. I już wydawało się, że odniosą sukces, który im doda skrzydeł w następnych spotkaniach gdy - zupełnie nieoczekiwanie - dostali dwa strzały prosto w szczękę. To był nokaut podobny do gola Boukhariego i powinien odnieść podobne efekty. Trudno będzie Arce się po tym podnieść.
Natomiast Pasy poddały mecz bez walki, w Canal+ puścili piosenkę "to już jest koniec, nie ma już nic", a Węgrzyn w zasadzie stwierdził, że nie widzi dla nich szans - choć się asekurował że mecz w Bytomiu to ostatnia deska ratunku.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|