Smutne są wnioski z dwóch ostatnich meczów -> przegrywamy z zespołem broniącym się w 11; przegrywamy z zespołem grającym otwartą piłkę.
To z kim my wygramy

Wcześniej graliśmy brzydko i "skutecznie" - w cudzysłowie, bo udawało nam się wcisnąć bramkę tym i tamtym.
Teraz gramy statystycznie ładnie (imponująca ilość podań, czasu przy piłce, dośrodkowań) tyle, że nic z tego nie wynika.
Nie wierzę, że nikt u nas nie potrafi głową grać, a że wzrost do strzelania bramek głową nie jest konieczny to udowadniał Franek strzelając głową kryty przez wysokiego Woźniaka (Legia) i ileś innych.
Więc o co chodzi
