Wyświetl pojedynczy post
witeq
Senior Member
 
 
Od: 01.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3846
Stary 01.05.2011, 14:40
Markus napisał(a):Wyświetl post
I wytłumacz, jak można dać zespołowi w ofensywie jeszcze mniej niż NIC, które dał taki Żurawski, czy Sivakov? Obojętnie w jakiej formie nie byłby dziś Garguła, nie mógłby dać drużynie jeszcze mniej niż owo nic. Mógłby jedynie najwyżej zagrać lepiej.
tragedia całej polskiej piłki polega na tym, że gdyby Sivakov strzelił głową jak należy, jego gra byłaby oceniana pozytywnie, i to nie tylko przez kibiców, ale i wszelakich "ekspertów". Nie patrzy się obecnie na grę piłkarza przez pryzmat jego umiejętności, kreowania gry i inteligencji boiskowej, ale o pozytywnej ocenie często decyduje przypadkowa bramka, dobry PR czy znane nazwisko.

Ja zadam inne pytania, czy ten Sivakov był gorszy w ofensywie od Kirma? Który z założenia powinien być motorem napędowym drużyny, piłkarzem na wskroś ofensywnym, robiącym różnicę, a który od kilku meczów jest w Wiśle zdecydowanie najsłabszą postacią? (wyjmując Branco, który wymyka się wszelkim kryteriom oceny, w skali 1-10 nie zasłużył nawet na 0). Andraz zawodzi, w ofensywie podejmuje w zdecydowanej większości złe decyzje, co więcej jego gra zespołowa pozostawia wiele do życzenia. Słusznie weszło zauważyło, że Radzewicz jest chyba bardziej przebojowy obecnie, nie wspominając o Mierzejewskim czy Traore.

Osobną kwestią jest Sobolewski, którego stójka przy wyprowadzaniu piłki i rozpoczęcie biegu dopiero po naszej stracie i przy probie ataku na przeciwnika jest karygodne, a odbija się czkawką od lat. Jednak każdemu głupio go zaatakować i przyznać, że taki typ defensywnego pomocnika odszedł do lamusa, teraz od gracza na tej pozycji wymaga się również techniki i umiejętności wyprowadzenia piłki do ataku od tyłu. A Sobol tego w ogóle nie robi. Zresztą ten feler w grze Wisły zasługuje na osobny akapit, bo Jirsak od lat udowadnia że też nie potrafi dryblingiem w środku boiska zrobić przewagi i umożliwić piłkarzom ofensywnym na inteligentny ruch bez piłki. (a po kilku przypadkowych lepszych wynikach już odezwały się głosy że Tomas w końcu zacznie się spłacać).
Przez wspomnianą wyżej przypadłość Małecki czy Maor muszą wracać po piłkę do linii środkowej, a to jest zabójcze, bo przed linią pilki mamy tylko kilku piłkarzy (Kirm, Żurawski, Maor badz Małecki w zależności od tego ktory się cofnął) z ktorych tylko jeden (Maor badz Małecki) potrafi kogokolwiek minąć. Z tym że z dwoma obroncami na plecach rzadko im się to udaje.

Wisła mając Meliksona czy Małeckiego w składzie powinna dostarczać im piłkę w pobliże pola karnego do nogi i liczyć na ich błysk i grę indywidualną. Tymczasem z powodu zupełnego braku piłkarzy potrafiących wyprowadzić piłkę z tyłu pod presingiem, oni często się cofają zostawiając z przodu puste miejsce. Już nawet Górnik Zabrze lepiej wyprowadza piłkę od tyłu niż my. Brak Genkova jest zabójczy nie tylko dlatego że nie ma kto walczyć o główki w polu karnym, jest zabojczy przede wszystkim dlatego że długi piłki rzucane na niego na walkę często były przez niego zgrywane właśnie do wspomnianej dwójki, bądz po wybiciu na ślepo przez obronę rywala przez tą dwójkę zbierane. Teraz nie ma na kogo grać tych piłek, a Wisła nie jest w stanie po ziemi przejść środka boiska i szybciej ją rozegrać między obroną a środkiem pomocy.

Wracając do meritum - Sivakov nie jest winny tej porażki i gry Wisły, w równym lub i większym stopniu jest jej winny i Kirm, i Zurawski,i Jirsak, i Sobolewski. I Maaskant. Bo powinien zauważyc ten feler w grze, i reagować. Rios w 10 minut miał więcej piłki przy nodze niż Żurawski w 80, co więcej Rios lepiej czuję się w tłoku, bo ma lepszą technikę, oraz potrafi zastawić piłkę. Mimo że do tej pory nie zachwyca, to on powinien być odpowiedzią na zagęszczoną obronę. A wystawianie Branco w takiej formie zakrawa na kpinę, jeśli Guła po meczu w BB ma tak mocno pod górkę u Maaskanta, wobec Branco oczekuję od RM drastycznych kroków. On swoim występem zhańbił klub z ponad stuletnią historią.

Jak dla mnie - Sobolewski ławka, w lecie ogromny puchar(najlepiej mistrzowski), owacja na stojąco od całego stadionu i powrót do Białegostoku. Żurawski - w lecie przejście do Warty, Pani prezes musi mieć kim zapelniać stadion, nie będą wiecznie rozdawać biletów za darmo. Kirm - w lecie transfer, reprezentant Słowenii, dobre statystyki w tym sezonie, turek kupi, a my musimy te pieniądze mądrze reinwestować pod okiem Stana w piłkarza typu Maora.

Na treningach do upadłego obrona wraz z Wilkiem, Sivakovem, Jirsakiem ćwiczy szybkie rozegranie i wyjście spod presingu.

A w lecie znów ogromne wietrzenie składu, Sikorski, Jeż czy Radzewicz obecnie śmiało walczyliby o pierwszy skład w Wiśle Kraków. A grają za grosze w Zabrzu czy Bytomiu.
Odpowiedz cytując