Wyświetl pojedynczy post
RAFi89
Senior Member
 
Od: 06.2007
Skąd: że znowu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3845
Stary 01.05.2011, 14:26
koniak napisał(a):Wyświetl post
Przypominam, że najlepszy mecz w sezonie zagraliśmy, gdy nie było jeszcze u nas Genkova, Meliksona i Pareiki a w środku pola operował kozioł ofiarny z dwumeczu z Podbeskidziem Garguła. Czemu teraz nie możemy nawet u siebie pokazać takiej piłki jak wtedy ?
Domyślam się że chodzi o spotkanie z Legią. Tylko że to jest takie dorabianie teorii do jednego spotkania, bo ci sami zawodnicy męczyli się z Zagłębiem, Cracovią, Polonią czy przegrali 4:1 w Poznaniu (i było to mniej więcej w tym samym czasie). Nie atakuję Garguły ale ile w tych spotkaniach miał bramek, asyst, kluczowych podań po których były sytuacje bramkowe?
Teraz wszyscy będziemy szukać przyczyny takiej czy innej sytuacji. A sprawa jest prosta, mamy słabą kadrę i ilość punktów jest adekwatna do siły zespołu. Sytuacje zaciemnia jeszcze gorsza postawa reszty zespołów przez co jesteśmy na pierwszym miejscu.
Ale na tą sytuację pracujemy nie od dziś. Kilka lat sprzedawania najlepszych zawodników i sprowadzania przeciętniaków, letnia wyprzedaż obrony i taki jest efekt. Pół roku temu każdy się modlił żeby klub skończył chociaż na podium, dzisiaj nagle wszyscy oczekują czegoś innego. Nie mamy zespołu przerastającego ligę, mamy co najwyżej 2-3 zawodników w tej lidze się wyróżniających.
Nie ważne czy Maaskant każe zawodnikom grać jak Barcelona czy murować się jak Śląsk w meczu z Wisłą, jak zawodnicy będą popełniać indywidualne błędy. Najpierw machnął się Cikos i bramka, później w piłkę nie trafił Paljic i druga bramka. Pod polem karnym rywala w piłkę nie trafia Kirm, Melikson, Żurawski z kilku metrów strzela jakby kopał piłkę lekarską. Dzisiaj dzięki temu mamy okazje do dyskusji, może to i dobrze bo im więcej ludzi zrozumie że Wisła to dzisiaj jest klub daleki od perfekcji tym lepiej.

W drugim sezonie Skorży sytuacja była podobna, rywale tracili punkty Wisła jakoś punktowała. Na koniec mistrzostwo i wszyscy byli zadowoleni, tylko że później przyszła niezapomniana Levadia. Dzisiaj jest podobnie i jeśli nie chcemy skończyć tak samo to ludzi związanych z Wisłą czeka masa roboty.
Odpowiedz cytując