|
Zgodnie z tym co pisałem już wiele tygodni temu, w obronie i ataku jest dramat. Bardzo niemile zaskakuje mnie Jalens, który na razie jest bardzo słabym obrońcą, którego łatwo oszukać, przepchać, który jest wolny i nadspodziewanie nieporadny w kryciu strefowym. Smutna prawda jest taka, że nic istotnego nie wniósł, a gra na poziomie beznadziejnie słabego Kowalskiego.
Palić popełnia poważne błedy, ale czego innego można oczekiwać od zawodnika z musu przekwalifikowanego na obrońce? To za słaby piłkarz na Wisłę, obojętnie zresztą na której pozycji.
Nie ma za co chwalić Cikosa - jego gra też znacznie częściej owocuje stworzeniem zagrożenia pod naszą bramką, niż uchronieniem od niego.
Chavez broni najsolidniej, ale fatalnie operuje piłką i wprowadza ją do gry. To jest jednak bardzo poważna wada.
Atak bez Genkowa kompletnie nie istnieje.
Tylko trzy naprawdę jasne punkty: Pareiko, Melikson i momentami Małecki to stanowczo za mało na sensowną piłkarsko drużynę.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|