Filippo napisał(a):

Kiedyś topowy, dzisiaj sięgający dna trener Maciuś, próbował wszystkim wmówić, że do gry nie nadaje się Niedzielan. Teraz Maaskant analogicznie zachowuje się w stosunku do Garguły, chociaż Sobol, Jirsak i Siwakow nie grają nic konkretnego, a Małeckiego na skrzydle mógłby spokojnie zastąpić Melikson..
|
To prawda - trudno uwierzyć, że nawet odległy od dawnej dyspozycji Garguła dałby zespołowi jeszcze mniej, niż dramatycznie słaby w ofensywie Sivakow, czy Żurawski na szpicy. Maaskant już pokazał, że często podejmuje niewłaściwe decyzje personalne. Szkoda, że nie wyciąga z nich wniosków.
Mimo to nadal uważam go za trenera zdecydowanie lepszego od każdego przedstawiciela "polskiej myśli szkoleniowej" pracującego w ekstraklasie. Ma swoją wizję gry, nowoczesną i próbuje sukcesywnie ją wdrażać. Nie ma jednak wykonawców. Najbardziej niszczy ją beznadziejnie pasywna gra bez piłki zawodników Wisły - żadna taktyka nie zadziała, jeśli piłkarze nie będą biegać, pokazywać się na pozycjach, aktywnie bronić.
Nie można uciec spod krycia rywali, stojąc i czekając na to, co będzie.
Nie można udanie pograć szybko piłką na 1-2 kontakty bez zmiany pozycji i ruchu. Bez dynamiki i biegania nie skonstruuje się żadnej akcji kombinacyjnej.
Dlatego obecna Wisła potrafi strzelać bramki jedynie po indywidualnych szarżach Meliksona i ewentualnie Małeckiego, z kontrataku i dzięki kardynalnym kiksom i wpadkom przeciwników.
To stanowczo za mało na mistrzostwo w jakiejkolwiek lidze. Obawiam się, że także nawet tak słabej, jak nasza. Gdy dodamy jeszcze do tego naprawdę beznadziejną obronę, w takim stanie rzeczy to mistrzostwo będzie zwykłym, niesamowitym fuksem.