Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3840
Stary 01.05.2011, 11:56
Filippo napisał(a):Wyświetl post
Kiedyś topowy, dzisiaj sięgający dna trener Maciuś, próbował wszystkim wmówić, że do gry nie nadaje się Niedzielan. Teraz Maaskant analogicznie zachowuje się w stosunku do Garguły, chociaż Sobol, Jirsak i Siwakow nie grają nic konkretnego, a Małeckiego na skrzydle mógłby spokojnie zastąpić Melikson..
To prawda - trudno uwierzyć, że nawet odległy od dawnej dyspozycji Garguła dałby zespołowi jeszcze mniej, niż dramatycznie słaby w ofensywie Sivakow, czy Żurawski na szpicy. Maaskant już pokazał, że często podejmuje niewłaściwe decyzje personalne. Szkoda, że nie wyciąga z nich wniosków.

Mimo to nadal uważam go za trenera zdecydowanie lepszego od każdego przedstawiciela "polskiej myśli szkoleniowej" pracującego w ekstraklasie. Ma swoją wizję gry, nowoczesną i próbuje sukcesywnie ją wdrażać. Nie ma jednak wykonawców. Najbardziej niszczy ją beznadziejnie pasywna gra bez piłki zawodników Wisły - żadna taktyka nie zadziała, jeśli piłkarze nie będą biegać, pokazywać się na pozycjach, aktywnie bronić.

Nie można uciec spod krycia rywali, stojąc i czekając na to, co będzie.

Nie można udanie pograć szybko piłką na 1-2 kontakty bez zmiany pozycji i ruchu. Bez dynamiki i biegania nie skonstruuje się żadnej akcji kombinacyjnej.

Dlatego obecna Wisła potrafi strzelać bramki jedynie po indywidualnych szarżach Meliksona i ewentualnie Małeckiego, z kontrataku i dzięki kardynalnym kiksom i wpadkom przeciwników.

To stanowczo za mało na mistrzostwo w jakiejkolwiek lidze. Obawiam się, że także nawet tak słabej, jak nasza. Gdy dodamy jeszcze do tego naprawdę beznadziejną obronę, w takim stanie rzeczy to mistrzostwo będzie zwykłym, niesamowitym fuksem.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując