|
Górnik nie zagrał nic wyjątkowego ale na nas wystarczyło w zupełności. Gdyby goście z Zabrza mieli większe umiejętności to już do przerwy mogło być pozamiatane ale to jest gdybanie. Fakty są nie wiele lepsze, mianowicie nie mieliśmy do czynienia z autobusem, przegubowcem, tramwajem czy innym pociągiem, nie. Górnik przyjechał pograć w piłkę, no i nas ograł. Ot zwyczajnie.
Słaba, doprawdy słaba jest nasza Wisła. Nie prezentuje nic wyjątkowego,poza Pereiko. Szkolne błędy w obronie, Mellikson nie mający z kim grać klepy, Kirm holujący piłkę bez sensu, Małecki w wiecznym dryblingu i Maaskant wystawiający na szpicy Żurawskiego. Do tego masa wrzutek i przewaga w posiadaniu piłki,z której nic nie wynika.
Taka jest obecnie nasza Wisła.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|