|
We wczorajszym meczu Żurawski niestety pokazał, jaki z nim jest problem. Napastnicy na starość tracą dynamikę, szybkość. Maciek stracił coś więcej. On zapomniał, jak się gra w piłkę.
Utkwiły mi w pamięci dwie sytuacje:
- przyjęcie piłki tyłem do bramki - odskakuje mu na 3 metry.
- setka w polu karnym - anemiczny strzał z 7-8 metra, wybity przez obrońcę - ale piłka nawet nie zmierzała w światło bramki.
Naprawdę z Żurawskiego w tym meczu nie było żadnego pożytku. Rios jest wolny jak żółw, ale przynajmniej umie przyjąć piłkę i zagrać z klepy. Przy czym jest sprawą dyskusyjną, czy występ Andy'ego byłby o wiele lepszy.
Natomiast nie mam żadnej wątpliwości, że od Branco zagrałby lepiej każdy, obecny przy R22. Włącznie ze Smokiem Wawelskim i Jarkiem Krzoską. Nie wiem, co sprowadził sobie Maaskant z ojczyzny, jaki specyfik wypalił/zjadł/wypił przed meczem - ale niech tego więcej nie robi. Na trzeźwo, racjonalnie myśląc nie da się wpuścić Branco na boisko.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|