|
A mnie się praca RM podoba.
RM gra ustawieniem 4-3-3 bo po pierwsze to 'naturalne' ustawienie wyniósł z Holandii po drugie dostał zadanie od Bossa by grac ofensywnie. Dla niego ofensywnie to 4-3-3. Ma być holenderska myśl szkoleniowa w Wiśle i taka jest.
Myślę że 4-3-3 to system jaki obowiązuje w Wiśle i jaki będzie w przyszłości obowiązywał. Wszystko jest ustawione pod ten system - od treningu po skauting (sic!).
My jesteśmy wychowani na ustawieniu 4-4-2 i wydaje się ono nam bardziej naturalne i... bezpieczniejsze. Tyle ze to w sumie nasz problem.
Dalej, pod ustawienie 4-3-3 był tworzony skład od początku sezonu i takim ustawieniem powinniśmy grac. Teoretycznie każdy z zawodników ma swojego zmiennika. Jak zmiennika nie ma albo jest kiepski to nie problem RM i nie powinno to wymuszać na nim zmiany systemu gry. To problem tego zawodnika i dyrektora sportowego. Jest wizja gry Wisły i ją się realizuje tym co się ma. Trener wykonuje pewien plan wspomnie uzgodniony z właścicielem i dyrektorem sportowym. Tu RM wywiązuje się dobrze ze swoich obowiązków.
Same zmiany które RM robi są proste. kazdy zawodnik wchodzi na swoje miejsce. Dla mnie to dobrze bo np. Wilk uczy się ze jego miejsce na boisku jest jedynie w roli defensywnego pomocnika. To pozwala wyrabiać pewne nawyki i pomaga w zgrywaniu się drużyny - jest Wilk na boisku, reszta zespołu wie jak będzie grał i po co tam jest gdzie jest.
Co do wystawienia Branco. W sumie dobrze ze wyszedł.. Gdyby mu odpuścić to dojdzie do kuriozalnej sytuacji ze będą święte krowy odcinające kupiony i grzejące ławę. Niech każdy robi to do czego się zobowiązał - to samo dotyczy zawodników. Jeśli jesteś zmiennikiem to musisz wyjść i grać. Jak zmiennik (Branco) jest kiepski ponieważ od zawsze był kiepski - zawalił dyrektor sportowy nie trener.
Co do przywiązania do nazwisk - sa plusy i minusy. Dzięki notorycznemu stawianiu na Genkova ten się wyrobił. Co do reszty - póki co nie wykorzystują swojej szansy.
Jak dla mnie RM wykonuje swoja pracę równo i to cieszy. Jest constans a czy to wystarczy na zbudowanie ciekawej drużyny to zobaczymy... Mnie się wydaje ze w przeciągu roku, dwóch - tak.
Póki co plusy przeważają nad minusami.
A co do wypowiedzi pomeczowych - jak dla mnie RM pismakom powinien pierdzieć na słodko. Taką ma rolę.
Pozdrawiam!
|