|
Dopiero w domu dowiedziałem się, że mieliśmy jakieś sytuacje oprócz tej główki Sivakowa. Gra z perspektywy trybun tragiczna, Branco do spółki z Żurawskim - to już wszyscy doskonale wiedzą. Doping długimi fragmentami chaotyczny, głównie w pierwszej połowie z powodu wiadomej usterki nagłośnienia.
Po drugiej bramce, gdy doping na G momentami "siadał", dojrzałem Riosa. Coś tam próbował, może to dlatego, że nie widziałem całego meczu, ale sądzę iż chciało mu się bardziej niż Żurawskiemu.
Co do tych dwóch porażek, to niestety coraz bardziej zaczynam przychylać się opinii, że gdy nie ma u rywala ludzi typu Sapela mamy ogromne problemy...
|