Wystarczyło poczekać 3h, aby o mistrzowskich aspiracjach dziewczyn można było zapomnieć.
Teraz można zacząć gdybać na temat Śląska, albo Lechii która jutro w przypadku wygranej może mieć "aż" 38 punktów w tej marnej polskiej lidze.
PS. Tak patrzę na tabelę, że teoretycznie na koniec sezonu aż 14 zespołów może mieć tyle samo punktów. Czyż to nie byłoby kuriozum?
