Wyświetl pojedynczy post
Baala
Senior Member
 
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3785
Stary 30.04.2011, 17:44
Niestety niektórzy zachłysneli się Maaskantem i chyba sam Robert się sobą zachłysnął. Owszem Maaskant ma wiele zalet, ale ma też wiele wad i trzeba o nich pisać w prost, a nie zamazywać rzeczywistość. Już kilka razy o tym pisałem wcześniej, ale powtórze:

1. Stałe fragmenty. Za Skorży istny postrach w lidze sialiśmy nimi. Teraz jest tylko i wyłącznie oddawanie za darmo piłki. Nawet nie ma zagrożenia.
2. Słaby początek w każdym meczu.
3. Brak elastycxzności w taktyce. Z każdym gramy tak samo jeśli chodzi o styl i ustawienie. Przypomniało mi się jak za Skorży kontuzji nabawił się Brożek i nie mieliśmy napastnika. Wtedy Skorża tak ustawił drużyne że zupełnie inaczej z przodu zaczeliśmy grać i bramki zaczął zdobywać Małecki i lebiega Ćwielong.
4. Przywiązywanie się do nazwisk. Czemu zawsze Siwakow jest przed Gargułą, a Żuraw przed Riosem mimo, że ta dwójka ciągle gra bardzo słabo.

To największe grzechy Maaskanta ale bardzo wyraźne i niepokojące. Nie pisze oczywiście tego by Roberta wywalić, ale by uświadomić, że ciągłe klepanie jest może miłe dla oka jednak nic z niego nie wynika. Dziś w drugiej połowie właściwie bez jakiegokolwiek zagrożenia. Właściwie po stracie bramki nie jesteśmy w satanie niczym odpowiedzieć. Jesteśmy bezradni jak dzieci we mgle.
Ostatnio edytowane przez Baala : 30.04.2011 o godz. 17:51.
Odpowiedz cytując