|
Ja nie wierzyłem.
Przyznaje sie, po bach Karabach, po wpierdo.u na Bułgarskiej ja w mistrzostwo nie wierzyłem
Miałem nadzieje na pudło plus ewentualnie Puchar Polski co by pograć w Europie ale wygranie ligi wydawało (mi) sie wtedy nerealne
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
|