Pan Jotka napisał(a):

|
Przepisy mówią także cos o symulantach jak mi się zdaje...Równie chętnie dawąłbys kartki płaczkom z Barcelony? Bo taki pedro czy Busquets to była parodia na całego.
|
Dawałbym, precz z symulowaniem. Ale Akurat sytuacja Alvesa do takich zagrań nie uważam- Pepe wszedł wyprostowaną nogą i tylko refleks Alvesa spowodował to, że nie było Eduardo czy Wasyla 2. Takie coś trzeba tępić w zarodku.
gizmowisła poucz się ortografii, wtedy się udzielaj. A skoro nie znasz przepisów, to się nie wypowiadaj.
weszlo jest jakie jest, ale bardzo często ma rację i trafia w sedno z wieloma sprawami, ale być może ty ich nie rozumiesz. Szkoda, że nie wspominasz o symoulowaniu di Marii- nie pasuje do teorii? Skupiłeś się tylko na jednej stronie, zapominając o drugiej. Pewnie Pedro symulował, jak go Marcelo podeptał, pewnie jak Puyol dostał od Adebayora łapami to też symulował. Real grał jak rzeźnik i takie są fakty. Tylko niektórzy tak jak ty mają klapki na oczach. W kilku sytuacjach symulowanie było (ale z obu stron, taki di Maria również, CR też lubi symulować-w tym meczu tego nie robił, ale ogólnie to niezły aktor), ale nie może to przesłaniać całokształtu zachowań i ostrych wejść piłkarzy z Madrytu.