|
Pytanie tylko, co byłoby dla Ciebie dowodem? Rozkaz podpisany przez Putina? Bo dla mnie fakt że większość ciał była w strzępach, a z samolotu nie było co zbierać, są pośrednimi dowodami że to nie była zwykła katastrofa. Przeczą temu prawa fizyki. Do tego nie ma kokpitu, nie ma foteli, nie ma czarnych skrzynek a wrak przez pół roku leżał na deszczu. Jeżeli ktoś nie wytłumaczy tych nieścisłości to zamach jest najprawdopodobniejszy.
|