blacksmith napisał(a):

|
Uważam, że nie było zamachu w Smoleńsku przynajmniej nikt tego nie udowodnił i nie udowodni. O Rosjanach można mówić różne rzeczy (mam na myśli oczywiście rosyjskich polityków), szczególnie po tym jak w 1939 "przyszli nam z pomocą", ale żeby oskarżać ich o zamach na demokratycznie wybranego prezydenta kraju UE to już chyba lekka przesada.
|
To sobie uważaj, tylko dlaczego tych którzy uważają inaczej oskarżasz. Nie ma wytłumaczenia dlaczego samolot się rozbił, nie ma wytłumaczenia dlaczego rozbił się na tysiące części, nie ma wytłumaczenia dlaczego dostawał informacje że jest na prawidłowym kursie. Do tego nie ma czarnych skrzynek, nie ma przebadanego wraku, nie ma wiarygodnych oględzin zwłok. W tym stanie rzeczy ciężko jest cokolwiek udowodnić, zarówno to że był zamach jak to ze zamachu nie było. Dlatego to że uważasz to, czy coś innego w tej sprawie, jest nic nie warte bo nie opiera się na fatach i konkretach.
Skoro rosyjscy politycy potrafili wymordować ponad 20 000 ludzi strzałem w tył głowy po czym zakopać ich w lesie, to usunięcie niewygodnego polityka z tego samego państwa ma być czymś nieprawdopodobnym? Przesadą? Przecież oni chcieli zastrzelić Papieża na placu św Piotra w Rzymie. Bo im do układu nie pasował. Historia uczy ! Tylko trzeba ją traktować poważnie, a nie jak mitologię.