Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#190
Stary 28.04.2011, 07:53
murray napisał(a):Wyświetl post
Weszło mnie w....ia z tym pięknem futbolu.
Liczy się wynik, nie podania, nawet nie rzuty rożne. Barca wygrała i chapeux bas. Ale bez jaj, "futbol nie da się zabić"? Jak ktoś chce się spuścić, to do kibla, a nie w internecie. Chojraki na mieście łażą w barwach Barcy, a 3/4 z nich nie wie gdzie to leży. Hipsterska moda spotęgowana lesbijskim pocałunkiem w Vicky Cristina. Wstyd mi za nich.
Ale piszą o Realu Madryt. O drużynie "galaktycznej". Zachwycać się defensywną taktyką można, gdy PSV czy Schalke robi niespodziankę w Lidze Mistrzów.

Real wydał setki milionów € na transfery. Nie pozyskał speców od gry defensywnej (może poza Carvalho), ale zawodników na wskroś ofensywnych. Kaka, Benzema, Krystyna - to są topowe gwiazdy, zawodnicy którzy powinni czarować i strzelać gole.

Nie po to Real kupował Marcelo, by eliminował z gry Pedro, tylko po to, by robił spektakularne rajdy i asystował przy bramkach. Xabi Alonso nie ma być przecinkiem, tylko odpowiednikiem Xaviego z Barcy: zawodnikiem, który rozdziela piłki i reguluje tempo gry. Krystyna ma się nie pokładać przy każdym zetknięciu z przeciwnikiem, tylko swoimi rajdami siać spustoszenie w obronie rywala.

Można tak wymieniać bez końca. Ludzie w Madrycie nie po to płacą ciężkie pieniądze, by oglądać "dyscyplinę taktyczną". Oni chcą futbolowego piękna, które cię tak denerwuje. Dla nich Real to atrakcja taka sama jak opera czy koncert w filharmonii.

Żal patrzeć, jak tacy świetni zawodnicy marnują swoje najlepsze walory. Imponuje mi konsekwencja Mourinho, ale to nie jest trener dla Realu. Real ma pakę na miarę tej drużyny, która z Becksem, Zidanem i Raulem zachwycała grą. Brakuje trenera, który pozwoli im grać w piłkę.

PS. W sprawie Pepe - to nie była zwykła nakładka. Nakładek to w swoim życiu sam zrobiłem kilkadziesiąt, ale zazwyczaj trafia się w stopę przeciwnika. Tu rozpędzony Pepe leciał 10 metrów, żeby trafić Daniego A. w górną część piszczela. Gdyby Brazylijczyk nie cofnął nogi, byłoby spektakularne złamanie i co najmniej pół roku przerwy. Powiem tak: za takie faule to nie powinna być tylko czerwona kartka, ale dłuższe zawieszenie piłkarza. W przypadku Pepe to recydywa. Ja tego rzeźnika nie chcę widzieć na boisku.
Ostatnio edytowane przez flamengista : 28.04.2011 o godz. 08:05.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując