" wybacz nie mam pojęcia jak się sędziuje w A klasie. ale Ty sprzed telewizora pewnie też tego nie wiesz." dlatego napisałem ze też tego nie wiesz, mając na myśli że nie można tego zobaczyć w tv, wydawało mi się że takich oczywistych rzeczy nie trzeba pisać. pomyliłem się, przepraszam.
Ja mam moje zdanie które jest bardziej 'mojsze' niż 'twojsze' w czym utwierdza mnie link kolegi wyżej.
Jeżeli Marcelo specjalnie nadepnął to czerwień, to samo przy uderzeniu Ramosa łokciem przez Messiego.
Granica brutalności jest umowna, i ustala ją każdy sędzia prowadząc spotkaniem albo bardziej puszcza grę albo mniej. Ja w ataku Pepe nie widze jakieś agresji brutalności, może mnie oświecisz gdzie ona się przejawia.
Jak dla Ciebie real czy Śląsk powinni wyjść i grać z nami otwartą piłkę, wiedząc ze defensywna im lepiej wyjdzie to jesteś chyba właśnie na poziomie tej A klasy gdzie gra się dla przyjemności.
W takich meczach
cel uświęca środki, za 2 lata mało kto będzie pamiętał jak Barcelona awansowała do finału, a już teraz nikt nie patrzy jak grał Śląsk, tylko wszyscy wiedzą że urwał Wiśle 3 pkt.
murray napisał(a):

Weszło mnie w....ia z tym pięknem futbolu.
Liczy się wynik, nie podania, nawet nie rzuty rożne. Barca wygrała i chapeux bas. Ale bez jaj, "futbol nie da się zabić"? Jak ktoś chce się spuścić, to do kibla, a nie w internecie. Chojraki na mieście łażą w barwach Barcy, a 3/4 z nich nie wie gdzie to leży. Hipsterska moda spotęgowana lesbijskim pocałunkiem w Vicky Cristina. Wstyd mi za nich.
|
zacytuje słowa z Weszło z artykułu o Arsenalu :
"Nie ma co - lubimy się kłócić, nawet bardzo. Czasami celowo piszemy teksty w taki sposób, żeby wywołać awanturę."
Czyli w tym wypadku coś z Faktu, byle by zrobić awanturę, sensację
Dobranoc, i przepraszam za napinkę spowodowaną emocjami sportowymi.