|
Weszło mnie w....ia z tym pięknem futbolu.
Liczy się wynik, nie podania, nawet nie rzuty rożne. Barca wygrała i chapeux bas. Ale bez jaj, "futbol nie da się zabić"? Jak ktoś chce się spuścić, to do kibla, a nie w internecie. Chojraki na mieście łażą w barwach Barcy, a 3/4 z nich nie wie gdzie to leży. Hipsterska moda spotęgowana lesbijskim pocałunkiem w Vicky Cristina. Wstyd mi za nich.
|