|
Również mam taką nadzieję, że naszą młodzież będą szkolili zagraniczni fachowcy. Poza tym, gdyby drużynę ME i najstarszą grupę juniorów objęli powiedzmy holenderscy szkoleniowcy, któryś z nich mógłby kiedyś zastąpić Maaskanta. A biorąc pod uwagę to, że mieliby za sobą rok czy dwa pracy w Polsce, ich wejście w prowadzenie pierwszego zespołu nie byłoby tak drastyczne jak Maaskanta, bo powiedzmy sobie szczerze, gość w pierwszych tygodniach swojej pracy to miał pewnie problem odróżnić Żurawia od Garguły, a o naszych rywalach wiedział tyle ile zobaczył na DVD z 3 ostatnich kolejek.
|