Z cyklu : Miała być 2 Irlandia a jest 2 Białoruś.
Cytat:
Państwo policyjne Tuska: bloger w więzieniu
Gazeta Polska | Wtorek, 26 kwietnia 2011
Klaudiusz Wesołek, redaktor naczelny telewizji TVG-9, relacjonował wydarzenia z Krakowskiego Przedmieścia, informował też w anglojęzycznych filmikach opinię międzynarodową o represjach Straży Miejskiej. Opozycjonista z czasów PRL został wywleczony z domu, skuty kajdankami i aresztowany na dwa tygodnie za wyssane z palca wykroczenie – dwa lata temu filmował happening Akcji Alternatywnej Naszość.
Aresztowany w więzieniu na Kurkowej w Gdańsku podjął głodówkę. – Klaudiusza Wesołka aresztowano we wtorek 19 kwietnia około 18.15. Na komendzie miejskiej w Gdańsku usiłowano nam wmówić, że nic nie wiadomo o jego zatrzymaniu – opowiada Waldemar Kalinowski z „Porozumienia Rawskiego”, organizacji broniącej praw ojców, którą wspierał w TVG-9 Wesołek. – Był popychany przy wejściu do samochodu – opowiedziała sąsiadka Wesołka, oburzona jego zatrzymaniem. Gdy policja go aresztowała, w mieszkaniu zostały bez jedzenia jego psy, którymi opiekuje się na co dzień. W końcu Wesołka udało się odnaleźć w komisariacie na gdańskim Przymorzu. Reporterzy TVG-9 sfilmowali, jak prowadzony jest w kajdankach.
Lisiewicz: bezprawny wyrok, zarzuty wyssane z palca
Za co aresztowano Wesołka? Jak poinformowano nas w biurze rzecznika pomorskiej policji podinspektora Jana Kościuka, decyzję o zatrzymaniu dziennikarza podjął sąd. Rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku w przesłanym „Gazecie Polskiej” oświadczeniu stwierdził, że Wesołek skazany został za „zakłócenie spokoju i porządku obrad Rady Miasta Sopotu w dniu 20.03.2009 r. na karę miesiąca ograniczenia wolności”.
Polegać ona miała na sprzątaniu śmieci. Wyrok wydała sędzia Anna Potyraj, obecnie zatrudniona w I Wydziale Cywilnym Sądu Rejonowego w Sopocie. Ponieważ Wesołek odmówił odbycia tej kary, zamieniono mu ją na 15 dni aresztu.
Tymczasem „Gazeta Polska” jest w posiadaniu dowodów, że wyrok jest bezprawny. 20 marca 2009 r. happening w Sopocie zorganizowała Akcja Alternatywna Naszość. Tego dnia rada głosować miała nad odwołaniem prezydenta tego miasta Jacka Karnowskiego, byłego skarbnika pomorskiej PO, mającego osiem prokuratorskich zarzutów, w tym korupcyjne. – Wraz z kolegami w strojach piratów wznosiliśmy okrzyki „Jacek Karnowski największym piratem morskim”. Klaudiusz Wesołek filmował to wydarzenie dla swojej telewizji. Oczywiście nie wznosił żadnych okrzyków, co doskonale widać na filmach z obrad – opowiada Piotr Lisiewicz z Naszości, organizator happeningu. – Później, już przed budynkiem rady, przeprowadzał wywiady z uczestnikami happeningu. Policja spisywała jego uczestników i z rozpędu spisała także jego. A potem sąd wyrokiem nakazowym, bez przesłuchania obwinionego, skazał go na 30 dni sprzątania śmieci w Sopocie.
Według sądu Wesołek miał zakłócić obrady krzykiem oraz „zmuszaniem do uległego zachowania” Wieczysława Augustyniaka, przewodniczącego rady. Wesołek w TVG-9 udowodnił niezbicie, że to kłamstwa. Na zamieszczonym przez niego filmiku widać wyraźnie, że w czasie happeningu stoi spokojnie i filmuje akcję.
– Wyrok wydany został jak w PRL, a jego uzasadnienie to brednie wyssane z palca. Mówię to z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa – stwierdza Piotr Lisiewicz z Akcji Alternatywnej Naszość, który był organizatorem tamtego happeningu.
Andrzej Gwiazda: Platforma sięga po terror
O aresztowaniu dziennikarza informował portal Niezależna.pl, który wezwał do manifestacji pod gdańskim aresztem. „Uwolnić Klaudiusza Wesołka”, „Klaudiusz Wesołek więźniem reżimu PO i Tuska”, „Dość” – głosiły przyniesione przez około 70 manifestantów transparenty.
Policyjne radiowozy, kilkudziesięciu wylegitymowanych uczestników – tak zareagowała na manifestację policja.
– Żądamy natychmiastowego wypuszczenia Klaudiusza Wesołka. Chodzi o atak na niezależne media, które mówią o tym, czego oficjalne media nie podają – mówił Waldemar Kalinowski z „Porozumienia Rawskiego”. W manifestacji wzięli udział Joanna i Andrzej Gwiazdowie, posłowie Andrzej Jaworski i Zbigniew Kozak z PiS oraz członkowie klubów „Gazety Polskiej”, i „Solidarnych 2010”.
– Aresztowanie dziennikarza Klaudiusza Wesołka, a wcześniej pobicie redaktora Michała Stróżyka pokazują, że władza PO zrzuca maskę łagodnej i sięga po terror – powiedział nam Andrzej Gwiazda, legendarny przywódca „Solidarności” z 1980 r. – Zwracam uwagę, że Wesołka zatrzymano prawie dwa lata po nakazowym wyroku, na kilka dni przed świętami. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to zamierzona złośliwość.
Sprawą oburzony jest też poseł Andrzej Jaworski z PiS, który powiedział „GP”: – Obywatelom w Polsce dzieje się coraz gorzej, natomiast służby państwowe zajmują się maltretowaniem dziennikarzy, jak było w przypadku Michała Stróżyka czy brutalnym aresztowaniem redaktora Wesołka. Pozostaje zapytać, czy mamy już do czynienia z państwem policyjnym.
– Jestem oburzony, to ewidentne łamanie zasad demokracji. Klaudiusz Wesołek został aresztowany za wykonywanie swojej dziennikarskiej pracy. Każdy z nas może znaleźć się na jego miejscu – stwierdził z kolei w rozmowie z nami Marcin Jacewicz z „Solidarnych 2010”.
|