Jeszcze może dodasz że to się psuje raz w roku...
To takie gadanie jak o awaryjności Alfy. Prawda jest taka, że jak użytkujesz tyle dokładasz. Jeśli nie stać na nowe to trochę loteria. Jeśli trafisz na w miarę zadbane i sam wymieniasz co i kiedy trzeba a przy tym nie jesteś idiotą to te wszystkie gadki o fiatach, francuskich, alfach, dwumasach itd można między bajki włożyć. Oczywiście każdy podzespół ma swoją żywotność ale czytając niektórych wychodzi na to, że ma psuć się raz w roku...